STRONA ARCHIWALNA * STRONA ARCHIWALNA * STRONA ARCHIWALNA
zawiera informacje sprzed października 2021

aktualna strona jest pod adresem: cfd.sds.pl

O CFD AKTUALNOSCI PROGRAM KONTAKT DOM W TRZEBINI Słowo na jutro   Do medytacji   









  Asceza i dyscyplina (ZFD nr 93) ...


Spis treści:

Słowo z Centrum Formacji Duchowej 5
U źródła pojęć: discipulus, askeo 9
Ponad wątpliwościami i niejasnościami: możliwość typologii 16
Sens i funkcja ascezy. Dyscyplina w życiu duchowym 27
Sens i funkcja ascezy. Dyscyplina w procesie ludzkiego dojrzewania 36
Wymiar relacyjny ascezy 48
Droga piękna 57
Pytania i odpowiedzi 67

Słowo z CFD:

Pierwsza stronica Biblii zawiera jedną z najbardziej pożądanych wiadomości w naszym życiu: „Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” – piękne! (hebr. tob) (Rdz 1, 31). Bóg jest miłośnikiem życia i piękna. Stwarza nas i widzi nas całych pięknymi. Ta prawda dotyczy każdego człowieka bez wyjątku. Zostaliśmy stworzeni cali piękni! Nikt z ręki Boga nie wyszedł naruszony, „uszkodzony”. W każdym jest dobro i piękno. Także to, co w ludzkich oczach wydaje się niepełnosprawne, nieładne, „nieudane”, a nawet brzydkie i głupie, w oczach Boga pozostaje niezmiennie piękne. Wyprowadzając kształty naszego istnienia, patrzy zachwycony i wyznaje: „Drogi(a) jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję” (por. Iz 43, 4).

A jednak to pierworodne piękno zostało w nas naruszone i zranione z powodu grzechu. Zranione, ale nie zniszczone. Przysłonięte, ale nie usunięte. Pozostała w nas naturalna tęsknota za pięknem. Chcemy być piękni i zależy nam na tym, aby inni dostrzegli i uznali nasze piękno. Chcemy używać, nosić rzeczy piękne, chcemy, aby wokół nas było pięknie. Świat namawia nas, abyśmy siebie upiększali, stawali się coraz piękniejsi, poprawiali, „ulepszali”, plastycznie operowali. Nie możemy jednak zapomnieć, że nie jesteśmy źródłem piękna, nie tworzymy, nie czynimy siebie pięknymi. Źródło piękna jest w Tym, który nas stworzył. Mamy „jedynie” pozwolić Mu, aby odsłaniał, wydobywał nasze pierworodne piękno. Nie kreujemy siebie na pięknych, my już jesteśmy stworzeni piękni. Biblia mówi nam, że Bóg nas nie stworzył, abyśmy byli piękni, ale stworzył nas pięknymi – to zasadnicza różnica.

Jak pozwolić odsłaniać w sobie piękno? Co czynić, aby piękno naszego człowieczeństwa, piękno naszej osoby stawało się transparentne? Autor rozważań, które właśnie publikujemy, o. Amedeo Cencini wskazuje drogę piękna, którą chrześcijaństwo podążało od początku. Droga piękna – via pulchritudinis – pozostaje powszechnym powołaniem. Ma też swoje sprawdzone ścieżki. Na dwie z nich zwraca uwagę Autor rozważań. Pomaga odkryć je na nowo. To asceza i dyscyplina. Świat dzisiejszy ich nie rozumie, owszem, lekceważy je, a nawet kontestuje.

Człowiek kultury postchrześcijańskiej ma własne propozycje ascezy i dyscypliny. Ma swoje ścieżki. Nie prowadzą do Boga – jedynego źródła piękna – lecz do szukania źródła piękna w sobie samym. Asceza i dyscyplina w rozumieniu chrześcijańskim kojarzy się dzisiejszemu człowiekowi z czymś negatywnym: jakoby ograniczały człowieka i domagały się rezygnacji ze wszystkiego. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Potrzebujemy na nowo odkryć i zrozumieć te dwie bezcenne wartości.

Ojciec Amedeo Cencini pomaga zobaczyć w ascezie i dyscyplinie drogę piękna, za którą każdy człowiek tęskni całym sobą. Dyscyplina jest drogą uczenia się tego, co najważniejsze – osobowej relacji, zwłaszcza tej źródłowej, z Bogiem, Źródłem wszelkiego piękna. Nie jest ona – zauważa o. Cencini – jakimś abstrakcyjnym, restrykcyjnym wymogiem dbania o porządek, ale konkretną propozycją rozwijania i pogłębiania relacji z Bogiem, Autorem wszelkiego piękna. Uporządkowana i pogłębiona relacja z Bogiem, który jest miłością, zawsze prowadzić będzie do pogłębionej relacji ze sobą i z innymi. Piękno jest w relacjach, piękno jest w miłości.

Piękno jest kształtem Miłości – pisał Kamil Norwid. Najpełniej można to zobaczyć z perspektywy wieczności:

Spytam się tedy wiecznego-człowieka,

Spytam się dziejów o spowiedź piękności;
Wiecznego człeka, bo ten nie zazdrości,
Wiecznego człeka, bo bez żądzy czeka,

Spytam się tego bez namiejętności –

Cóż wiesz o pięknem?...


Cyprian Kamil Norwid „Kształtem jest Miłości”

Dyscyplina – zwraca uwagę Autor rozważań – pomaga odkryć, że „jestem ogarnięty spojrzeniem Boga, że jestem objęty przez Boga, jestem w Jego ramionach”. Doświadczamy w ten sposób piękna Boga, który wierzy głęboko w człowieka, piękna Stwórcy, który wierzy w swoje stworzenie. Asceza natomiast pomaga nam na drodze piękna wykonywać praktyczne ćwiczenia. Pomaga ćwiczyć wytrwałość. Świat współczesny kojarzy ascezę chrześcijańską z rezygnacją, z wyrzeczeniem, a tymczasem jest odwrotnie. „Asceza – przekonuje o. Cencini – wyraża zainteresowanie osoby, która chce się nauczyć czegoś, co jest dla niej ważne, co jest w centrum jej uwagi, co jej leży na sercu”. Pro- wadzi do mistyki i kontemplacji piękna. Wtedy życie powoli staje się sztuką. „Asceta – puentuje o. Cencini – to akrobata istnienia”.

W czasach rosnącego zamętu, gubienia drogi piękna, rozważania o. Cenciniego są ze wszech miar godne polecenia. Sesja, którą na temat ascezy i dyscypliny – drogi piękna – poprowadził w krakowskim CFD, odbiła się szerokim echem nie tylko wśród uczestników, ale i wśród tych, którzy korzystali z jej nagrań, by w warunkach codzienności wsłuchać się w treść konferencji. Były liczne pytania i prośby o publikację niniejszych rozważań. Cieszymy się, że możemy przekazać do rąk Czytelników treści głoszonych konferencji. Zachęcam, by uczynić z nich dla siebie drogę rozważań w codzienności, a także, by zaprosić na tę drogę innych, zwłaszcza tych, którzy zagubieni w dzisiejszym świecie szukają prawdziwej drogi piękna, pytają o drogę, która prowadzi do samego Źródła piękna.

Krzysztof Wons SDS

ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl